07 Jun
Szajbus i pingwiny
Napisała Redakcja
Dział Kultura
 
Źródło: PR

 

Familijna produkcja „Szajbus i pingwiny” opowiada o niesamowitej przyjaźni psa i pingwinów, która wydarzyła się naprawdę. Reżyser filmu określa ją mianem jednej z najbardziej poruszających historii ostatnich lat. Film w kinach od 8 lipca.

 

Stuart McDonald, reżyser „Szajbusa i pingwinów”, jest dumny z tego, że mógł nakręcić film o jednej z najbardziej poruszających historii ostatnich lat, która pokazuje słynną kreatywność Australijczyków oraz jednocześnie ukazuje piękno południowo-wschodniego wybrzeża kontynentu. Twórca był pewien, że mieszkańcy kraju na pewno film i jego bohaterów pokochają, ale chciał także zainteresować nim resztę świata. „Ten projekt wymagał wielu przygotowań. Mieliśmy w scenariuszu sceny z udziałem trzech różnych gatunków zwierząt, ale nie mogliśmy wpuścić ich razem na plan, więc musieliśmy kręcić poszczególne ujęcia osobno, polegając między innymi na magii technologii green screen”, opowiada McDonald.

 

„Końcowy efekt wygląda na relatywnie prosty, ale to tylko pozory, bowiem osiągnięcie takiego rezultatu wymagało naprawdę ogromnego nakładu pracy dziesiątek osób”, kontynuuje McDonald, wspominając, że najlepiej mu się pracowało z psami i pingwinami. „Myślałem, że kręcenie zdjęć z udziałem pingwinów będzie jakimś koszmarem, po którym nie będę chciał wracać więcej na plan filmowy, ale w rzeczywistości było to jedno z moich najlepszych doświadczeń przy realizacji tego projektu. Pokochałem te małe urwisy!”, dodaje reżyser „Szajbusa i pingwinów”. „Kluczem w pracy ze zwierzętami jest wyparcie się wszelkich oczekiwań z nimi związanych, bo jeśli, powiedzmy, pies nie zechce wpisać się w przygotowany szczegółowo plan kręcenia danej sceny, trzeba tę scenę przerobić spontanicznie tak, żeby pasowała do tego, co chce robić pies”.

 

Pies najlepszym przyjacielem pingwina? Zabawna i podnosząca na duchu historia sympatycznego, choć kompletnie nieobliczalnego czworonoga, który ocalił przed zagładą stado pingwinów. Ta nieprawdopodobna historia wydarzyła się naprawdę w Australii i wzruszyła cały świat. W jednej z głównych ról popularny amerykański aktor dubbingowy Alan Tudyk („Ralf Demolka”, „Kraina lodu”, „Wielka szóstka”).

 

Inwazja żarłocznych lisów staje się zmorą mieszkańców małego miasteczka w Południowej Australii i grozi zamknięciem głównej lokalnej atrakcji turystycznej – wyspy Fairy Penguins. Pingwiny mogą stracić życie, zaś pracujący tam strażnicy – pracę. Zawzięty farmer, wspierany przez 9-letnią wnuczkę, chce za wszelką cenę  odwrócić bieg wydarzeń. Z pomocą, zupełnie nieoczekiwanie, przychodzi jego owczarek, który do tej pory specjalizował się w psotach i nie radził sobie nawet z pilnowaniem kurczaków.

 

Gatunek: familijny/przygodowy

Produkcja: Australia 2015

Reżyseria: Stuart McDonald

Obsada: Alan Tudyk („Więzień labiryntu: Próby ognia”, „Kraina lodu”, „Transformers 3”), Sarah Snook („Steve Jobs”, „Klątwa Jessabelle”), Coco Jack Gillies („Pszczółka Maja: Film”, „Mad Max: Na drodze gniewu”), Shane Jacobson („Dziedzictwo Bourne’a”, „The Dressmaker”), Deborah Mailman („Bystry Bill”, „Księga objawienia”), Terry Camilleri („Zapowiedź”, „Gigli”).

 

Źródło: PR




Login to post comments

Projekt Studiom4.pl