Pokazowi kolekcji zatytułowanej „Julia’s Not Deat” Wiosna-Lato 2017 w warszawskim ATM Studio patronował znany mecenas mody - marka Cin&Cin.
Romantyczka czy rebeliantka? Delikatna i eteryczna, czy silna i pewna siebie? A może i jedno, i drugie? Odpowiedź na te pytania była kluczem do najnowszej kolekcji duetu Paprocki&Brzozowski zadedykowanej nieodgadnionej kobiecej naturze i jej najdoskonalszemu przejawowi - Julii Capuleti. Atmosferę XVI-wiecznej Werony wspaniale podkreślały ulubione wina Włochów Cin&Cin Secco Rose i Cin&Cin Prosecco.
- Chcieliśmy pokazać nieszczęśliwą romantyczną miłość i trochę ją uwspółcześnić, dołożyć punkowskiego pazura - i tak powstała ta kolekcja - tłumaczy Mariusz Brzozowski.
- Nazywaliśmy tę kolekcję „Julia nie umarła”, ponieważ uważamy, że romantyzm i zachwyty miłosne są cały czas w modzie i w cenie, więc tak naprawdę Julia jest cały czas wśród nas - dodaje Marcin Paprocki.
A zatem jaka jest współczesna Julia w wydaniu Paprocki&Brzozowski? Czy przypomina tę Szekspirowską? Niekoniecznie. Znany z kobiecych fasonów duet tym razem przewrotnie proponuje iście rockandrollowy look. Seksowne krótkie spódniczki, skórzane kurtki z frędzlami, drapieżne zwierzęce wzory i obcisłe koszule zostały podkreślone mocnymi detalami, takimi jak aplikacje 3D, łańcuchy, punkowe żyletki czy plisowane kryzy. Dzisiejsza Julia jest mroczna, ma mocny makijaż, szpilki i tatuaże. Nie stroni też od romantycznych koronek, zwiewnych delikatnych tkanin i wieczorowego glamouru, ale tylko w połączeniu z niepokornymi punkowskimi czy grunge’owymi dodatkami.
- Julia jest fajną, energiczną, pewną siebie osobą, która lubi się bawić modą, lubi dobrze wyglądać, lubi czasem prowokować, ale oczywiście nie jest w żaden sposób wulgarna - mówi Mariusz Brzozowski.
- Nowoczesna Julia to ucieleśnienie kobiety Cin&Cin - jest pewna siebie, odważna, uwodzicielska, wie, czego chce, a jednocześnie intryguje tajemniczością – podkreśla Tomasz Pawlicki, Brand Manager Cin&Cin, marki, która wspiera najlepszych polskich projektantów.
Dzisiejsza bohaterka Szekspira uwielbia się bawić w towarzystwie Cin&Cin, wina o włoskim rodowodzie. Jak przystało na prawdziwą Włoszkę na aperitif wybiera białe musujące Cin&Cin Prosecco, a wieczorem sięga po niezwykle kobiece i orzeźwiające Cin&Cin Secco Rose.
- Jako marka, która tworzy swoje produkty z myślą o kobietach, wiemy, że nikt tak jak one nie potrafi docenić włoskiego smaku i stylu życia. Dlatego nie mogło nas zabraknąć na kolejnym pokazie Paprocki&Brzozowski, zwłaszcza, że romantyczne lato we Włoszech to nasza naturalna sceneria - dodaje Tomasz Pawlicki od Cin&Cin.
Źródło: PR Cin&Cin








