Pomimo fatalnej pogody frekwencja dopisała i w Krakowie mogliśmy przeżyć prawdziwą inwazję slow. Targi, warsztaty szycia, warsztaty dla dzieci, warsztaty kompozycji kwiatowych, kosmetyki naturalne, słodkie makaroniki, najnowsze kreacje, naturalne produkty. Trochę tłoku, trochę ścisku ale ogólna zasada slow została zachowana.



